środa, 13 maja 2015

Krem do rąk- BeBeauty

Witam Was w maju! Nie było mnie tu zdecydowanie za długo i mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Jak wiecie, miałam zapalenie tchawicy. Męczyło mnie przez dwa tygodnie i jeszcze jestem trochę obolała po kaszlu. Przyczyniła się do tego pani doktor, na początku dała mi za słabe leki, które inny lekarz później wyśmiał i stwierdził, że nie miały prawa mi pomóc. Ta cała sytuacja ogromnie mnie wkurzyła, ale nie będę narzekać, bo już jest po sprawie. Później jakoś nie miałam weny, chyba nawet trochę wyszłam z wprawy. Dziś mam dla Was recenzję kremu do rąk z kolagenem morskim z BeBeauty.
Od producenta/ Skład:
Będąc w Biedronce, wzięłam ten krem zupełnie przez przypadek. Produkt pachnie pięknie, tak jak pudrowe, pomarańczowe cukierki. Jest świetny na co dzień. Wchłania się bardzo szybko, za co ma u mnie ogromnego plusa. Nawilżenie nie jest tak dobre, jak w przypadku kremu z Garniera, ale źle nie jest.  Najbardziej denerwuje mnie opakowanie. Niby pompka jest i wszystko powinno być fajnie. Ona sama w sobie nie działa, muszę ścisnąć tę tubkę, aby cokolwiek z niej wyszło. Generalnie nie jest to krem, po który sięgnę ponownie, ale nie żałuję jego zakupy. Za 30 ml płacimy ok. 5 zł.


Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk? 

"Chin Up, Son"

 

64 komentarze:

  1. Nie podoba mi się :) nawet za 5 złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, niedziałająca pompka to taka, której w zasadzie nie ma. :/ Najlepszym moim kremem chyba był z Johnson, taki różowy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka opakowań tego kremu, bardzo lubiłam jego zapach ;)

      Usuń
  3. Jakoś ten krem nie zwrócił mojej uwagi w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znamy, lubimy takie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie całkiem fajne, aczkolwiek raczej się na niego nie skuszę, póki co z tanich kremów zachwycam się Evree :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię kremy do rąk z Avonu, ale ten dozownik jest intrygujący.

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że nie do końca się spisuje :(

    OdpowiedzUsuń
  8. moim jest ulubionym osotatnio evree maxrepair i nazwa jest na prawdę trafiona : )
    Tego co opisujesz nie mialem ale chyba nie a czego żałować, mimo, że opakowanie całkiem ok : ]

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziwne opakowanie;p ja uwielbiam cztery pory roku ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowanie ma bardzo nietypowe, a skoro nie działa, tzn. że to niewypał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam go jakiś czas temu w biedronce, miałam kupić, jednak poszłam dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w pierwszej chwili myslalam ze to samoopalacz

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że pompka nie działa, bo to bardzo ciekawe rozwiązanie dla kremu do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie nie, ze względu na opakowanie, wolę klasykę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. 5 zł to naprawdę niedużo, ale chyba denerwowałoby mnie to opakowanie. Jakieś takie dziwne jest :-P Ja szczerze mówiąc używam różnych kremów do rąk. Nie trafiłam jeszcze na taki który mógłby stać się moim ulubieńcem. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie :-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Kremy z biedronki od dłuższego czasu mnie kuszą, ale gdy jestem już tam to zwykle myślę o zakupach spożywczych, a nie kosmetycznych. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A "pompka" kojarzy mi się z kremem BB Missha Perfect Cover. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś mnie nie kusi :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie cena jest mega niska :) Ja lubię bardzo kremik z Garniera. Zaji i Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używam tego czerwonego. Tej firmy i jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwszy raz go widzę :)

    Pozdrawiam i słonecznego weekendu życzę ;)
    Anru

    OdpowiedzUsuń
  22. dziś byłam w biedrze ale go nie widziałam, jak spotkam to przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pamiętam, że kiedyś w biedronce zwróciłam na niego uwagę przez tę pompkę właśnie, ale ostatecznie się nie skusiłam :) i widzę, że dobrze zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja wciąż szukam swojego ulubionego kremu do rąk..
    Dobrze, że już wróciłaś do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Opakowanie wydaje się bardzo poręczne, szkoda że nie spełniło swojej funkcji. Na razie jestem wierna koziemu mleku Ziaji i nie załuję ;).

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam go kupić, ale się rozmyśliłam ;) Faktycznie śmieszna ta pompka ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe opakowanie tego kremiku, cos innego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie przemawia do mnie ten kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi też jakoś skojarzył się z samoopalaczem :D

    OdpowiedzUsuń
  30. I tacy nieprofesjonalni lekarze bardzo mnie denerwują... Ugh i przez lekarkę dłużej chorowałaś |:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Za taką małą pojemność jest za drogi, na pewno nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Z Twojego opisu widzę, że jest podobny do serum (albo lotionu, nie pamiętam już) do rąk z P2. Też szału nie było.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakoś mnie ta marka specjalnie nie pociąga, choć lubię ich kosmetyki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja rzadko kiedy używam kremów do rąk, więc nie przywiązuję do nich wagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaintersowałaś mnie opisem :))
    www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja uwielbiam zwykły rossmanowski w kolorowo-różowym opakowaniu:) kosztuje grosze a dobrze nawilża i ma wspaniały owocowo-słodki zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. taki dziwny trochę :D jakoś bym go nei chciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja jestem wielką fanką kremu Garnier i bardzo ciężko go pobić :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Opakowanie ma bardzo nietypowe :)

    OdpowiedzUsuń
  40. mój ulubiony jest z johnsona body care krem do rąk dobrze nawilża ładnie pachnie - polecam!

    OdpowiedzUsuń
  41. ojjj sama nie wiem używam różnych kremów ale czesto sięgam po nivea :D jest gęsty i czesto na noc nakładam :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wpadł mi w oko, ja mam w planach zakup kremu do rąk z the body shop ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. dobrze, że go jednak nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie widziałam go nigdy. Szkoda, że pompka się zacięła i używanie kremu nie jest zbyt wygodne.

    OdpowiedzUsuń
  45. Zastanawiałam się nad nim, jednak dobrze że go nie wzięłam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Pomysł z pompką mógłby wydawać się super, szkoda tylko, że nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  47. A tak wokół niego chodziłam i dobrze, ze jednak się nie zdecydowałam; bo ta pompka doprowadzała by mnie do szaleństwa ;p

    OdpowiedzUsuń
  48. Muszę przyznać, że nie widziałam go jeszcze w biedronce. Może krem nie wypadł zbyt świetnie ale w ostatnim czasie będąc w biedronce skusiłam się na mały zestaw z kremem do twarzy, peelingiem i maseczką i musze przyznać że z kremu jestem okropnie zadowolona. Sprawuje się lepiej niż kremu z apteki za które płaciłam ogromne pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja myślałam, że to samoopalacz ;D

    OdpowiedzUsuń
  50. Wygląda całkiem przyjemnie, nie wiedziałam, że mają taki w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. szkoda, że pompka okazała się takim bublem, miała być ułatwieniem w aplikacji a tu proszę....

    OdpowiedzUsuń
  52. świetny blog !
    jeśli masz czas zapraszam :)
    oraz zachęcam do obserwacji.
    http://kolorowy-ptak.blogspot.com/2015/09/witam-wszystkich-w-ten-jakze-piekny.html

    OdpowiedzUsuń
  53. Fajne rozwiązanie z tą pompką. U mnie z Avon najlepiej sie spisuje

    OdpowiedzUsuń
  54. It is the need of the hour.. For More updates on Govt. Exams visit : kidsfront.com/govt-jobs-exams and secure good marks.

    OdpowiedzUsuń