czwartek, 27 marca 2014

Oglądam światowe kino #3- FRANCJA: "Wszystkie odloty Cheyenne'a"

Dzisiaj już 27, a dopiero przypomniałam sobie o recenzji w ramach wyzwania "Oglądam światowe kino". Lepiej późno niż wcale. W tym miesiącu naszym krajem była Francja. Chciałam obejrzeć kilka filmów, ale ostatnio brakuje mi czasu. Jutro mam tylko 3 pierwsze lekcje, więc postaram się nadrobić trochę blogowych spraw. :)

„Wszystkie odloty Cheyenne'a” swoją premierę miał w 2011 roku, a był nagrywany we Francji, Włoszech i Irlandii.


Główny bohater to emerytowany i wiecznie przygnębiony rockman. Cheyenne nie rozmawiał z ojcem od lat, a gdy ten umiera dowiaduje się, że przez całe swoje życie szukał hitlerowca który prześladował go w obozie w Auschwitz. Postanawia spełnić pragnienie ojca i wyrusza na podróż, która zmienia jego życie.


Kiedy pomyślę o gwiazdach rocka, których lata świetności minęły to właśnie taki obraz mam przed oczami. Sean Penn wykreował postać, która nas śmieszy i wzrusza, od razu czujemy do niej ogromną sympatię. Na sam widok Cheyenne'a pojawia nam się uśmiech na twarzy.


Dodam, że w filmie znajduje się wspaniała muzyka oraz pozostali aktorzy poradzili sobie świetnie, a do tego ten klimat. Cudowna produkcja. Wiem, że to dość pobieżna recenzja, ale nie chciałam Wam za wiele zdradzać. Zachęcam do oglądania, bo warto.


Jeśli chodzi o francuskie filmy to nie oglądałam ich zbyt wiele, ale muszę wspomnieć o dwóch, mimo że nie oglądałam ich w ramach tego wyzwania tylko już jakiś czas temu.
Pierwszym z nich są „Nietykalni”. Myślę, że dużo osób o nim słyszało. Na początku nie wiedziałam czemu wszyscy mówią o tym filmie i dlaczego jest tak wysoko oceniany, ale kiedy go obejrzałam to wszystko stało się jasne. Jest to piękna, wzruszająca i zabawna historia o dość banalnej rzeczy, czyli najzwyklejszej w świecie przyjaźni. Coś wspaniałego, jeśli ktokolwiek jeszcze nie oglądał tego filmu to gorąco polecam.


Drugim  jest „LOL (Laughing Out Loud)”, czyli pierwowzór amerykańskiej wersji filmu „LOL” (to jest pierwszy film, o którym pisałam na tym blogu). Uwielbiam tą historię i oba filmy oglądałam kilka razy. Jeśli mam kiepski humor, to mam 100% pewności, że ten film mi go poprawi. Nie muszę się szczególnie skupiać podczas oglądania, mogę się odprężyć. Same plusy. ;)


Oczywiście jest jeszcze wiele filmów, które chcę obejrzeć m.in. „Mr Nobody”, „Melancholia” czy „Coco Chanel”. Mam nadzieję, że mi się to uda. ;)


Jakie są Wasze ulubione francuskie filmy? Lubicie takie kino?

"Lay & Love"

 

32 komentarze:

  1. Francuskie filmy mają świetną atmosferę, bardzo je lubię, zwłaszcza te nieco starsze.

    http://atoniics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę obejrzeć Nietykalnych - nawet mój młodszy brat chwali ten film ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. lol bardzo fajny film :))
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tych wszystkich filmach, jednak miałam tylko okazję obejrzeć film "LOL" ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę nadrobić zaległości filmowe...

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam tylko tą amerykańską wersję LOL, nawet nie wiedziałam, że istenieje inna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam LOLa z Miley i podobał mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Wszystkie odloty Cheyenne" bardzo mnie zaskoczyły, bo na telewizyjnych reklamach był przedstawiany raczej jako komedia.

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam film "Nietykalni", również polecam :)
    jeśli słyszę o francuskim filmie to pierwszy, który przychodzi mi na myśl to "miłość na żądanie" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nietykalni jest naprawdę dobry !

    OdpowiedzUsuń
  11. ja juz 100 lat nic nie ogladam a ja juz nie pamietakm kiedy w kichnie bylam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęciłaś mnie do obejrzenia ;)

    http://linde-lo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie to mało Francuskich filmów oglądałam i muszę to nadrobić. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. MM nie maż ulubionych filmów; P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nietykalni oglądałam i był bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądam bardzo mało francuskich także nie mam ulubionych ;<

    OdpowiedzUsuń
  17. haha ogladalam ! <3
    warty obejrzenia ^^

    zapraszam: gertrama.blogspot.com
    obserwujemy? :* odp u mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja uwielbiam lol z miley:) Muszę obejrzeć te filmy:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/03/beating-heart.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja raczej za takimi filmami nie przepadam :/ Świetny post ^^
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam pojęcia że LOL ma swoją francuską wersję!
    Oglądałam Nietykalnych i bardzo mnie wzruszył ten film - a ten pierwszy chętnie bym obejrzała ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. koniecznie muszę obejrzeć "Nietykalni" bo słyszałam tylko dobre opinie o tym filmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. o matko jak to sie stalo, ze ja nie widzilam tego ( Wszystkie odloty Cheyenne'a ) filmu jeszcze!

    xxo

    OdpowiedzUsuń
  23. Nietykalnych i Lol oglądałam :-) całkiem niezłe filmy ;_)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nietykalni i Lol moje ulubione :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam film "Nietykalni" - ujmuje za serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja kiedyś oglądałam taki francuski film na lekcji francuskiego, nie pamietam nazwy ale był o takim gościu który założył chór muzyczny
    w szkole z internatem dla chłopców. Fajny film;)


    magiczna-moda.blogspot.com
    zapraszam na nowy post;)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne recenzje, warto wybrać się na te filmy, choć LOL oglądałam i mi się bardzo podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kilka francuskich filmów oglądałam : Amelia, Jeszcze dalej niż północ ( mój ulubiony :)), Bazyl człowiek z kulą w głowie, Nic do oclenia, Faceci od kuchni (polecam). Film Nietykalni powinien obejrzeć każdy, a Wszystkie odloty Cheyenne'a jest na mojej liście filmów do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń